Za nami (9 XI) otwarcie wystawy prac sokółczanina Zenona Rajcha pt. „W moim ogrodzie dwa krasnoludki…”. Już tytuł zdradza, że autor chętnie sięga do świata fantazji i bajkowości. Pan Zenon od wielu lat amatorsko maluje to, co mu w duszy gra. Jak sam powiedział – malowanie i rymowanie to odskocznia, ukojenie, sposób na trudny czas, który przychodzi czasem do każdego. Wiemy to nie od dziś – wszelkie działania artystyczne – receptą na przywracanie dobrostanu ducha i ciała niezależnie od wieku.
Dobrze się składa, że prace pana Zenona prezentujemy właśnie teraz, w listopadzie, który nie ma dobrej prasy. Energia żywych, intensywnych kolorów i prostota przekazu – doskonale oddziałują na oglądających – przyznała dyrektorka SOK-u Barbara Maj. Prace pełne są szczerości, bo tworzone z potrzeby serca, co zbliża je do sztuki naiwnej.
Kiedy pan Zenon nie maluje – to namiętnie rymuje. W rymowanych tekstach przewijają się podobne do malunków tematy – zaczerpnięte ze świata natury, własnych wspomnień, ale także fantastyki i bajki, plus rejestrowanie aktualnej rzeczywistości. Na spotkaniu otwierającym wystawę próbki rymowanek wspaniale czytali przedstawiciele naszej grupy teatralnej „SzaBada” i zespołu „Złote Nutki”.
Gdyby chcieć zdefiniować twórcze działania pana Zenona – idealnie nadałby się do tego jego czterowiersz: „Wciąż korzystam z rymowania / Gdy mam coś do napisania / Wyobraźnię bujną mam, / więc wymyślam wszystko sam”.
Dziękujemy, że byliście z nami! A wszystkich, którym brakuje koloru podczas jesiennej słoty i chcą się doładować pozytywnie – zapraszamy na wystawę do Kamienicy Tyznehauza.









