W sobotnie popołudnie (24 stycznia) odbyły się w Muzeum Ziemi Sokólskiej SOK zajęcia poświęcone wycinance ludowej. W temat firanek z papieru wprowadziła uczestników warsztatów Anna Olesiuk-Sawicka (Rukodielnik) – twórczyni ludowa związana z tradycjami okolic Bielska Podlaskiego (m. Reduty).
Dzięki spotkaniu dowiedzieliśmy się, że forma takiej wycinanki-firanki zależała od wielu rzeczy: od wieku osoby, która ją robiła, od jej umiejętności, od przeznaczenia wycinanki (czy na własny użytek, czy na sprzedaż). Dawniej wycinano nożycami do strzyżenia owiec, ale gdy chodziło o zamówienia na sprzedaż, zręczniejsi twórcy używali specjalnych dłut i wycinanki dłutami wybijano, nawet po kilkadziesiąt sztuk na raz. Sprzedawano je wtedy na jarmarkach i targach w większych miejscowościach.
Firanki/wycinanki w oknach wymieniano na święta, najczęściej na Boże Narodzenie, Wielkanoc i gdy zniszczyły się już stare “firanki”. Miały one więc charakter bardzo ulotny: stare papierowe ozdoby wyrzucano lub palono. Jeżeli chodzi o wzory dominowały formy geometryczne. Gdy wycinano je już nie nożyczkami a nożykiem (a wymagało to większych zdolności) to ornamenty wzbogacano o bardziej skomplikowane motywy: ptaszków, kogucików, czy winorośli.
Poza garścią ważnych informacji o tradycji, uczestnicy warsztatów otrzymali fachową pomoc w stworzeniu swoich pierwszych wycinanek.
Fot. W. Panow









