Miniony piątek (22.08) ‘nabity’ był wydarzeniami artystycznymi, połączył je wszystkie ten sam zdolny człowiek, który zechciał podzielić się swoimi licznymi talentami – Marcin Pawlukiewicz.
Marcin Pawlukiewicz poprowadził w SOK-u arcyciekawe i inspirujące warsztaty dla młodzieży. Przekazał swoje fotoreporterskie ’know-how’, wskazał fotografów, których warto podglądać i wydawnictwa, które warto przekartkować, ale przede wszystkim zachęcał by dokumentować fotograficznie rzeczywistość wokół i dzielić się tym z innymi.
Warsztatowicze po dawce teorii wyszli z aparatami eksplorować miejską przestrzeń, by jak zachęcał fotograf – spróbować spojrzeć na własne miasto oczami turysty.
Fotografie wykonane przez uczestników warsztatów były częścią autorskiej wystawy Marcina Pawlukiewicza „Wielkie nic”, którą otworzyliśmy w Kamienicy Tyzenhauza o 18:00.
Co ukrył pod hasłem „WIELKIE NIC” Marcin Pawlukiewicz, którego wystawę otworzyliśmy w piątek (22.08), w Kamienicy Tyzenhauza?
Fotograficzny zapis ‘krótkich momentów pobytu w przestrzeniach świata’, gdzie obok kadrów z polskiego Wybrzeża, możemy jednym susem przenieść się na wyspę Gozo, zrobić przystanek na RODos, czyli ogródkach działkowych w Sejnach, albo w samym centrum blokowiska w Bobrze Wielkiej.
Fotograf w kadr chętnie łapie piękno nieoczywiste, ukryte w zwyczajności, ze zdjęć bije minimalizm, ale i melancholia. Chociaż nie ma na nich ludzi, ich obecność się czuje – jakby byli przed chwilą i zaaranżowali przestrzeń bardzo po swojemu.
Marcin Pawlukiewicz od lat dokumentuje fotograficznie życie kulturalne i społeczne w naszym województwie. Zdjęcia publikował m.in. w „Magazynie Kontynenty”, „Twoim Bluesie” i „Siewcy”, a jego fotokast zrealizowany wspólnie z Andrzejem Sidorem był nominowany do nagrody Grand Press Photo. Na co dzień pracuje w Białostockim Ośrodku Kultury. Od ’22 r. pro bono prowadzi 'Witrynę Fotograficzną w Sejnach’.
Za podzielenie się talentem z sokółczanami dziękowały fotografikowi dyrektorka SOK-u Barbara Maj i zastępczyni Agnieszka Kozakiewicz.
Po wernisażu Marcin Pawlukiewicz, tym razem jako VJ i DJ, połączył swoje siły z Michałem Gieniuszem – Mutanaum i zaprosił gości do przestrzeni ambientu, która została specjalnie wykreowana w sali Lira SOK.
Michał Gieniusz – Mutanaum zaprezentował autorski set muzyczny, który stał się dźwiękową odpowiedzią na fotografie Marcina Pawlukiewicza. Muzyka była zarówno tłem, jak i przewodnikiem po kadrach, dopełniając i wzmacniając ich przekaz. Oprócz fotografii Pawlukiewicza, tło ambientowej opowieści stanowiły także archiwalne zdjęcia starej Sokółki udostępnione przez Muzeum Ziemi Sokólskiej.
Nieocenioną pomoc przy organizacji tego dużego przedsięwzięcia, po raz kolejny, wniosła młoda wolontraiacka grupa RABAN współpracująca z SOK-iem, dziękujemy!
Dziękujemy także wszystkim, którzy spędzili z nami ten intensywny artystycznie wieczór. Szczególne ukłony kierujemy do osób, które po raz pierwszy dały się namówić na spotkanie z ambientowym dźwiękiem i obrazem.
Fot. Wojciech Panow



























